Witamy w Nowym 2026 roku!
To dla nas to także historyczny moment bo 20 grudnia ub. roku BETI skończyło roczek!
Tymczasem.... zamiast przygotowywać analizy i podsumowania roku dotyczące transformacji energetycznej tym razem skorzystamy z ciekawych danych, które przedstawił za 2025 rok w porównaniu z 2000 Jakub Wiech na bazie danych m.in. IEA.
Te 25 lat to ogrom zmian, których z roku na rok nie dostrzegamy a zadziały się w energetyce zmiany fundamentalne.
- W 2000 roku moc zainstalowana źródeł odnawialnych sięgnęła 762 GW. W roku 2025 było to już ok. 5000 GW, przy czym moc ta podwoiła się od roku 2019. Do 2030 roku wartość ta ma się ponownie podwoić.
- Tylko w roku 2025 oddano do użytku więcej OZE niż istniało na świecie w roku 2000 (ok. 800 GW).
- W 2000 roku węgiel odpowiadał za 40% światowej produkcji energii elektrycznej. W 2025 roku było to już ok. 32%, pomimo dwukrotnego wzrostu światowej generacji w tym czasie.
- W I połowie 2025 r. po raz pierwszy w historii źródła odnawialne wygenerowały więcej energii elektrycznej niż węgiel (i to o prawie 200 TWh więcej).
- W 2025 r. udział źródeł kopalnych w światowym miksie generacyjnym energii elektrycznej ma utrzymać się na poziomie poniżej 60%. Po raz pierwszy w historii spadł poniżej 60% w 2024 r. W 2000 r.
- Ok. 90% nowych mocy oddanych do użytku w USA w 2025 r. to były źródła odnawialne, w Chinach źródła bezemisyjne wygenerowały w 2025 r. ok. 40% energii elektrycznej, w Unii Europejskiej udział paliw kopalnych w produkcji prądu spadł w 2025 r. poniżej 30%.
- W 2000 r. za 1 wat mocy w fotowoltaice płaciło się ok. 5 dolarów. W roku 2025 płaci się mniej niż 10 centów.
- Według wstępnych szacunków, w 2025 r. światowe nakłady na technologie bezemisyjne przekroczyły 2,1 bln dolarów.
W zaledwie ćwierć wieku udaje się zmienić paradygmat, który był wykuwany przez 200 lat. To jest niezły wynik.
Pytanie, które dziś coraz częściej pada w projektach: gdzie jest największy potencjał przyspieszenia - w nowych mocach, sieciach, elastyczności systemu czy lepszym wykorzystaniu tego, co już mamy?