


W Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym w Gdyni w dniach 15-16 października odbyła się Polish Conference for Hydrogen Energy and Technologies (PCHET) 2025 – Hydrogen Matters.
To jedno z najważniejszych wydarzeń w Polsce poświęconych transformacji energetycznej i technologiom wodorowym – przestrzeń, w której biznes, nauka oraz sektor publiczny wspólnie wyznaczają kierunki rozwoju zielonej gospodarki.
Wydarzenie otworzył raport z badania „Wodorowa Mapa Polski”, który poprowadził Paweł Sęk – Zastępca Dyrektora Pionu Transformacji Energetycznej w GAZ– SYSTEM. Badanie polegało na analizie 178 projektów związanych z produkcją, konsumpcją, dystrybucją oraz magazynowaniem wodoru w Polsce. Zestawienie pokazało, że deklarowana produkcja krajowa będzie gwałtownie wzrastać od 2030 roku i osiągnie stabilny poziom 1,11 mln ton rocznie od 2040 roku, z największą koncentracją projektów na północnym zachodzie kraju.
Województwa będące - według deklaracji - liderami produkcji wodoru to Lubuskie, Zachodniopomorskie i Pomorskie. Zebrane dane o planowanej konsumpcji wodoru także pokazały trend wzrostowy, osiągając poziom 1,27 mln ton w 2030 r., aż do 2,62 mln ton w 2040 roku W tym przypadku największego zapotrzebowania można się spodziewać w regionie centralnym i południowo-zachodnim, a liderami będą Wielkopolskie i Dolnośląskie.
Brak istniejącej infrastruktury przesyłowej wodoru oraz magazynów, dopiero rozwijająca się współpraca między producentami i konsumentami wodoru stanowią główne bariery dla powstania tego rynku. Według badania okazało się, że potencjalni użytkownicy wodoru nie nawiązali jeszcze trwałych relacji z przyszłymi producentami.
Nordycko-Bałtycki Korytarz Wodorowy
Podczas prezentacji przedstawiono również Nordycko-Bałtycki Korytarz Wodorowy - pionierską inicjatywę, zmierzającą do włączenia odnawialnego wodoru jako źródła energii w sześciu państwach członkowskich UE. Łącząc centra produkcyjne w regionie nordyckim i bałtyckim z głównymi ośrodkami popytu, projekt przyczyni się do dekarbonizacji systemów energetycznych, w tym branży przemysłu, w których tradycyjne paliwa są trudne do wyeliminowania, przez co pomoże zmniejszyć emisję dwutlenku węgla nawet o 37 mln ton ekwiwalentu CO2 rocznie do 2050 r. - podano.
Wodór postrzegany jest jako kluczowy element w dekarbonizacji przemysłu ciężkiego, ale czy jego potencjał rzeczywiście przekłada się na praktyczne zastosowania? Na to pytanie odpowiedzieli eksperci podczas panelu zatytułowanego: "Dekarbonizacja przemysłu z wodorem - przełom czy wciąż obietnica".
Moderator dyskusji, Wojciech Jakóbik, zainicjował rozmowę pytaniem o to, jaki obecnie panuje klimat inwestycyjny i gospodarczy wokół technologii wodorowych.
Obecna sytuacja wodoru na rynku
dr hab. Grzegorz Tchorek, prof. IEN-PIB zaznaczył, że oczekiwania względem wodoru były bardzo wysokie, jednak nie uwzględniały dynamicznie zmieniającej się sytuacji na rynku.
Do tej wypowiedzi odniósł się Grzegorz Pawelec, dyrektor Intelligence Unit w Hydrogen Europe, który przyznał rację przedmówcy, ale jednocześnie zaznaczył, że mimo chwilowego spowolnienia rynek wodorowy dynamicznie się rozwija, każdego roku powstają nowe elektrolizery, które biją kolejne rekordy wielkości. Z rynku zniknęli przypadkowi uczestnicy, a pozostali w nim poważni gracze. W Europie rzeczywiście obserwujemy chwilowe spowolnienie, ale nie oznacza to, że na świecie nic się nie dzieje - wręcz przeciwnie, globalnie tempo rozwoju wyraźnie rośnie.
Tomasz Dudek, Prezes Zarządu w BPR ASE Group - jednej z czołowych firm w Polsce działających w sektorze Oil&Gas, podkreślił, że obecnie obserwujemy pewne spowolnienie ale czeka nas duży skok w rozwoju technologii.
Obecnie widzimy pewne spowolnienie w rozwoju tego sektora, ale jednocześnie dostrzegamy, że zbliża się moment dużego przyspieszenia. Dyrektywa RED III jest jednoznaczna – przemysł musi się dekarbonizować. W pierwszej kolejności powstaną huby wodorowe oraz instalacje do produkcji paliw SAF. Dodatkowo IMO wydała konkretne wytyczne dotyczące dekarbonizacji transportu morskiego, co jeszcze bardziej napędzi transformację energetyczną - podkreślił Tomasz Dudek.
Czy regulacje przyspieszą rozwój rynku? Co powinno się zmienić?
Obecne regulacje stanowią silną motywację do inwestowania w rozwiązania oparte na wodorze i dają pewność, że kierunek transformacji jest jasno wyznaczony. Do 2030 roku przedsiębiorstwa przemysłowe będą musiały znacząco ograniczyć emisje, dlatego spodziewamy się, że po okresie tzw. „turystyki wodorowej” wchodzimy w etap realnych działań i wdrożeń. Nie ma już odwrotu - konkretne plany są gotowe, a ich realizacja staje się koniecznością.
Proces transformacji - szczególnie w transporcie - jest nieunikniony. To realne do wykonania, choć wymaga poszukiwania odpowiednich źródeł finansowania.
Jeśli chodzi o przemysł, sytuacja wygląda nieco inaczej - regulacje zostały nałożone na państwo, a nie na poszczególne grupy przemysłowe. To rodzi pewne wątpliwości, bo rosnące koszty mogą okazać się zbyt dużym obciążeniem dla wielu firm. Z drugiej strony, dobrze, że odpowiedzialność spoczywa na państwie - pozwala to na bardziej zrównoważone podejście do procesu transformacji.
Strategia wodorowa była tworzona w zupełnie innych realiach - przy innych cenach energii elektrycznej i jeszcze przed agresją Rosji na Ukrainę. Na pewno nie powinniśmy skupiać się wyłącznie na zielonym wodorze. W praktyce wodór wytwarzany z energii z morskich farm wiatrowych i tak nie będzie w pełni zielony, więc obecne przepisy wydają się po prostu nieżyciowe. Jeśli zbyt mocno zwolnimy, inni nas po prostu wyprzedzą.
Bałtycki Instytut Transformacji Energetycznej (BETI) był Partnerem wydarzenia.