AA1WPiVZ
22 lutego 2026

Surowa zima. anomalie hydrologiczne i... bursztyny

Tegoroczna zima w Regionie Morza Bałtyckiego jest wyjątkowo surowa – pokrywa lodowa osiągnęła jedne z największych rozmiarów w ostatnich latach, szczególnie na Zatoce Fińskiej, co jest rzadkim zjawiskiem w tej części Europy.
 
Jednocześnie obserwujemy anomalię hydrologiczną, o której media informują jako o zjawisku niewidzianym od ponad 140 lat – średni poziom wody w Bałtyku spadł w pierwszych tygodniach lutego do najniższych wartości od rozpoczęcia pomiarów w 1886 r. – aż o ok. 67 cm poniżej normy, co oznacza „brak” około 275 km³ wody w całym basenie morza.
 
Obserwowane anomalie – zarówno ekstremalny spadek poziomu wody, jak i wzrost zlodzenia Bałtyku – świadczą o tym, że klimat tego akwenu charakteryzuje się coraz większą zmiennością. Te zjawiska wynikają nie tylko z krótkotrwałych cykli pogodowych, ale również z dynamiki zmian klimatycznych, które wpływają na morze w długiej perspektywie czasowej.
 
Zmiany te mają daleko idące konsekwencje:
 
  • Wpływ na linię brzegową i hydrodynamikę morza – niestabilne poziomy wody i intensywne anomalie pogodowe mogą przyspieszać erozję plaż i zmieniać profile prądów.
  • Oddziaływanie na ekosystemy morskie – radykalne wahania temperatury powierzchni i zlodzenie wpływają na bioróżnorodność, rytmy migracji organizmów morskich i warunki życia.
  • Ocieplenie Bałtyku w dłuższej perspektywie – mimo zimowych anomalii, średnia temperatura wód Bałtyku rośnie na przestrzeni lat, zmieniając warunki chemiczne i termiczne środowiska morskiego.
 
Zmiany klimatyczne coraz silniej oddziałują również na geogospodarkę Bałtyku – infrastruktura portowa, energetyka morska, transport, rybołówstwo, turystyka czy zarządzanie zasobami morskimi stoją dziś przed wyzwaniami, które wymagają strategicznych i skoordynowanych działań. Transformacja energetyczna i adaptacja do nowych warunków klimatycznych nie są więc wyłącznie wyzwaniem środowiskowym, lecz kluczowym elementem bezpieczeństwa, stabilności i konkurencyjności całego regionu.
 
W ostatnich tygodniach polskie wybrzeże Bałtyku stało się miejscem wyjątkowych zjawisk. Oprócz spektakularnych form lodowych, które przyciągają spacerowiczów, coraz więcej osób donosi o rekordowych zbiorach bursztynu. Zimowa aura sprzyja poszukiwaniom tego cennego surowca, a znaleziska zaskakują nawet doświadczonych miłośników regionu.
 
Tegoroczna zima przyniosła na Mierzeję Wiślaną śnieg i imponujące lodowe formy. Jednak to nie jedyne dzieła natury, które czekają na odwiedzających. W ostatnim czasie coraz częściej można natknąć się na bursztyny, które pojawiają się na plażach w wyjątkowo dużych ilościach. Okres jesienno-zimowy jest zazwyczaj korzystny pod kątem poszukiwań, a to ze względu na silne fale, które przenoszą bursztyn na brzeg lub w jego pobliże.
 
W tym sezonie zimowym Mierzeja Wiślana cieszy się wyjątkowym zainteresowaniem turystów ze względu na zjawiska, jakie występują w jej rejonie. Śnieg, mróz i wiatr doprowadziły do powstania gór lodowych, śryżu i innych lodowych konstrukcji, które wyglądają imponująco. W ostatnich dniach można tu jednak natknąć się na jeszcze inne skarby — bursztyny.
 
Bursztyn to nic innego jak kopalna żywica drzew iglastych. Największe szanse na jego znalezienie występują od października do marca, dzień lub dwa po silnym wietrze, jesienią oraz zimą. Silne fale "wyrywają" bursztyn z dna i wyrzucają go na brzeg razem z wodorostami.
 
Najlepsze miejsca do poszukiwania bursztynu w Polsce to Gdańsk, Jantar, Krynica Morska, Stegna czy Kołobrzeg. Znaleźć go można w pasie przy linii wody, wśród ciemnych skupisk wodorostów i patyków. Co ciekawe, największe znane złoża bursztynów, szacowane na 90 proc. całych zasobów światowych, zlokalizowane są w Rosji, w obwodzie królewieckim.
 
 
fot. Zimowy Bałtyk © Shaiith / Shutterstock