

Zmiany klimatyczne są coraz bardziej odczuwalne również dla Bałtyku. Jak podaje portal Kreiszeitung, jednej z niemieckich wysp grozi zatopienie. Eksperci szacują, że już za kilkadziesiąt lat wyspa Fehmarn może częściowo zniknąć pod wodą.
Naukowcy z Uniwersytetu HafenCity w Hamburgu (HCU) zbadali konsekwencje podnoszenia się poziomu morza na niemieckich wybrzeżach. Stworzyli w tym celu symulacje ukazujące trzy scenariusze do 2100 r. W przypadku gdy poziom Bałtyku wzrośnie o 47 cm do końca tego stulecia duża część północnej i zachodniej części wyspy Fehmarn na Morzu Bałtyckim znalazłaby się pod wodą.
W takim przypadku wsie Orth, Püttsee zostałyby zalane, podobnie jak rezerwat ptaków wodnych Wallnau, zarządzany przez NABU (Związek Ochrony Przyrody i Różnorodności Biologicznej).
Najgorszy scenariusz, który przygotowali niemieccy naukowcy, zakłada, że poziom Bałtyku wzrośnie o 1,4 m do 2100 r. W tym przypadku kolejne części wyspy Fehmarn zniknęłyby pod wodą, a kilka niezamieszkałych wysp zupełnie pochłonęłoby morze. Badacze szacują, że łącznie ponad 18 tys. osób ucierpiałoby z powodu podniesienia się poziomu wody w Morzu Północnym i Bałtyckim.
Wyspa Fehmarn to trzecia co do wielkości niemiecka wyspa położona na Morzu Bałtyckim. Liczy około 13 tys. mieszkańców. Południowa część Fehmarn słynie z szerokich plaż, co czyni ją popularnym miejscem wypoczynku wśród turystów.
p.s. Wyspa jest obecnie placem budowy gigantycznego tunelu, który połączy Niemcy z Danią, któremu poświęciliśmy osobny tekst.
źródło: Onet Podróże
fot. Niemiecka wyspa Fehmarn na Morzu Bałtyckim © engel.ac / Shutterstock